Bieżące tematy polityczne, społeczne i gospodarcze a także krytyka dziennikarskiego przekazu. Myśl śmiało, nie bądź łatwowierny , nie pozwól sobą manipulować !
Blog > Komentarze do wpisu

Pozdrowienia od Goebbelsa (135)

Nie mam już siły pisać, nie widzę sensu skoro nasze życie publiczne przepojone jest chamstwem i nienawiścią. Dzisiaj jednak nie wytrzymałem, czytając komentarze i opinie o zdarzeniu między panem marszałkiem Stefanem Niesiołowskim a dziennikarką Ewą Stankiewicz. Toż to jest kliniczny przykład Goebbelsowskiej propagandy do potęgi n-tej. Telewidzowie oglądający bezpośrednią  transmisję z tego zdarzenia przecierają oczy ze zdumienia czytając dzisiejsze komentarze i słuchając wywiadów.

W czasie bezpośredniej transmisji, każdy mógł zobaczyć jak Ewa Stankiewicz cały czas chodzi za Stefanem Niesiołowskim i podsuwa mu kamerę przed twarz, przeszkadzając  w rozmowie z innymi dziennikarzami. Wszystko było doskonale wyreżyserowane gdzieś w zacisznych gabinetach mocodawców tej dziennikarki i obliczone na to, że w końcu Niesiołowski nie wytrzyma. No i zgodnie z zamysłem reżyserów nie wytrzymał, tak jak nie wytrzymałby każdy z nas. Są granice których przekraczać nie wolno. Zgodnie z kodeksem etyki dziennikarskiej, dziennikarz musi być obiektywny i przekazywać społeczeństwu w największym stopniu prawdziwy obraz wydarzeń. Co miało więc wspólnego z obiektywizmem, pokazywanie społeczeństwu Niesiołowskiego, doprowadzonego wcześniej przez długi czas do szewskiej pasji przez panią Stankiewicz ? Toż lepiej by było przykuć Niesiołowskiego łańcuchami do drzwi sejmowych, posmarować miodem i posypać czerwonymi mrówkami. To byłby dopiero hit !!

Chylę czoła przed dziennikarzem panem Sewerynem Blumsztajnem który jako jeden z nielicznych skrytykował postępowanie pani Stankiewicz.

Prezes 14.05.2012 r.

poniedziałek, 14 maja 2012, 0_prezes1

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/05/14 18:29:30
Już raz to napisałem w jednym z komentarzy, ale powtórzę, bo jest to dla mnie dość istotne: (1) pani Stankiewicz nie przestrzega norm dziennikarskich, ponieważ przede wszystkim pełni rolę radiomaryjno-pisowskiego funkcjonariusza; (2) uważam, że jej zachowanie wobec posła Niesiołowskiego było naruszeniem dóbr osobistych i to był główny czynnik tego, co się wydarzyło.
PS. Pozdrawiam, panie Prezesie!
-
2012/05/14 23:55:32
Prezesie!
Poseł nie może szarpać się jak przekupka z dziennikarzem. Żadne słowa tego nie zmienią. Poseł może zwrócić się do straży marszałkowskiej o zabranie pani dziennikarki, która narusza dobra, może wejść do domu poselskiego, może odwrócić się tyłkiem i nie reagować. Ale nie może popychać kamery i dziennikarki, mówić do niej "won do PiS'u" i grozić, że rozbije jej kamerę... Z resztą poseł Niesiołowski wielokrotnie zachowywał się w sposób, który przyprawiał mnie o dreszcze obrzydzenia: ot choćby dzisiejsze inwektywy dotyczące tej pani. Dosłownie rynsztok. A ja od moich przedstawicieli oczekuję czegoś więcej.
Czy Stefan Niesiołowski, gdy go umiejętnie sprowokować, może zabić bezkarnie waląc w głowę czymś ciężkim? Otóż nie może. Nie usprawiedliwiajmy złych zachowań.

A tę panią powinna ukarać Rada Etyki Mediów, a poseł pozwać na drodze cywilnej
-
2012/05/15 08:34:02
do@missjonash
Obawiam się ,że się nie zrozumiemy. Trzeba ustalić pewną kolejność rzeczy,bo inaczej wszyscy powariujemy.Najpierw była prowokacja a potem zachowanie Niesiołowskiego. Jeżeli się zgodzimy, że taka była kolejność, to zauważmy, że w cywilizowanych krajach obowiązuje prawo i kodeks etyki dziennikarskiej. Kodeks etyki i prawo zobowiazuje dziennikarza do bezstronnego przekazywania społeczeństwu opisu pewnych zjawisk i faktów bez wpływania na nie !! Jeżeli te fakty i zjawiska są "preparowane" to do społeczeństwa dociera obraz zafałszowany. Ta oczywista prawda nie ma nic wspólnego z zachowaniem marszałka Niesiołowskiego bo ono było naganne. Pozostaje jednak prawdą fakt, że większym złem jest sytuacja kiedy do społeczeństwa dociera zafałszowany i nieprawdziwy obraz. Podobna sytuacja była w wielu innych przypadkach, wymienię tu tylko niektóre:
1.Spreparowana sprawa tzw."ptasiej grypy"- do dzisiaj nikt nie przeprosił byłej minister zdrowia.
2.Sprawa krzyża smoleńskiego- doskonale wyreżyserowana w pewnych gabinetach. Tam też prezydent Komorowski wpadł w taką samą pułapkę jak Niesiołowski.
3. Tzw. sprawa Acta - wyreżyserowana doskonale przez stacje TVN do czego sie później ta stacja pośrednio przyznała.
4.Ostatnia choćby sprawa tzw. bojkotu mistrzostw Europy w piłce nożnej.Nie jest prawdziwe i uprawnione nazywanie bojkotem mistrzostw w sytuacji, kiedy żaden uczestnik tych mistrzostw nie oświadczył,że je zbojkotuje. Bojkotowano np.igrzyska olimpijskie w Moskwie ,bo tam nie pojechali uczestnicy tych igrzysk. Nazywanie bojkotem sytuacji kiedy na trybunie brak jest jakiegoś widza lub polityka też jest grubym naduzyciem.
Jak widać,dziennikarze wprowadzają nam nowe standarty zachowań.Wmawiają nam ,że fałsz jest prawdą i że czarne jest białe. Pani też stała się ofiarą dziennikarskiej prowokacji i oto właśnie im chodziło.
-
2012/05/15 08:59:24
Faktycznie nie zrozumiemy się.
-
2012/05/24 10:50:13
do missjonash
Nawet przekupka nie zachowuje się tak jak pani Stankiewicz, bo trudno ją nazwać dziennikarką. Ona należy do zbrojnego ramienia PiS-u i widzieliśmy sposób jej działania. Pomimo, że poseł Niesiołowski odmówił wypowiedzi, biegała za nim podtykając kamerę pod twarz. To było chamskie i prowokacyjne zachowanie. Poseł odruchowo odsunął kamerę od twarzy. Zdumiało mnie jak pisowcy zaatakowali Posła, że pobił dziennikarkę i że ja obraził. Przecież nie nazwał jej po imieniu: "ty k..wo, spier..." a przecież na to zasługiwała.
Dodatki na bloga